Proces o stalking łódzkich aktorów. Lekarka złożyła wyjaśnienia
Lekarka neurolog z Gdańska oskarżona o uporczywe nękanie Magdaleny Drewnowskiej i Rafała Dąbrowskiego pojawiła się 7 września w łódzkim sądzie. Sprawa dotyczy dziesiątek wiadomości dziennie, w tym SMS-ów z groźbami okaleczenia i śmierci.
Oskarżona pojawiła się w sądzie w Łodzi
W poniedziałek, 7 września, przed Sądem Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia kontynuowany był proces lekarki neurolog z Gdańska. Kobieta jest oskarżona o uporczywe nękanie dwojga aktorów związanych z łódzkimi scenami, Magdaleny Drewnowskiej i Rafała Dąbrowskiego.
Tym razem oskarżona pojawiła się w sądzie osobiście i składała wyjaśnienia. To istotna zmiana w przebiegu procesu, ponieważ na wcześniejszych rozprawach reprezentowali ją pełnomocnicy.
Sprawa trafiła przed sąd w marcu 2026 roku. Dotyczy wydarzeń, które według oskarżenia rozpoczęły się pod koniec 2024 roku i trwały przez około dwa miesiące.
Dziesiątki SMS-ów dziennie. W wiadomościach miały padać groźby
Jedną z pokrzywdzonych jest aktorka Magdalena Drewnowska. Od 18 grudnia 2024 roku miała otrzymywać od oskarżonej nawet po kilkadziesiąt wiadomości dziennie.
Według materiału przedstawianego w sprawie nie były to jedynie próby nawiązania kontaktu. W SMS-ach miały pojawiać się wulgarne wyzwiska, obelgi oraz groźby dotyczące zdrowia i życia. Podobne wiadomości otrzymywał Rafał Dąbrowski.
Wcześniejsze relacje z procesu wskazują, że Drewnowska mówiła przed sądem o poczuciu zagrożenia. Aktorka zeznawała, że bała się o siebie i swoje dzieci.
Prokuratura traktuje serię wiadomości jako uporczywe nękanie. To jednak sąd musi rozstrzygnąć, czy zachowanie opisane w akcie oskarżenia rzeczywiście wyczerpało znamiona przestępstwa stalkingu i jaka była odpowiedzialność oskarżonej za poszczególne wiadomości.
Obrona mówiła wcześniej o przeprosinach
Stanowisko oskarżonej i jej obrony również jest elementem postępowania. Już podczas pierwszej rozprawy w marcu adwokat Bożena Niemczyk-Drania informowała, że jej klientka przeprosiła pokrzywdzonych i chciała wynagrodzić im swoje zachowanie.
Sam fakt przeprosin nie oznacza jednak automatycznie przyznania się do popełnienia przestępstwa. Proces ma odpowiedzieć na pytanie, czy i w jakim zakresie działania lekarki spełniały przesłanki uporczywego nękania określone w Kodeksie karnym.
Poniedziałkowe wyjaśnienia oskarżonej są więc kolejnym etapem postępowania, w którym wcześniej sąd wysłuchiwał także pokrzywdzonych.
Magdalena Drewnowska i Rafał Dąbrowski występują razem na scenie
Oboje pokrzywdzeni są aktorami od lat związanymi z łódzkim środowiskiem teatralnym. Wspólnie występowali między innymi w Teatrze Małym w Manufakturze. Grają też razem w spektaklu „Związek otwarty”, prezentowanym również poza Łodzią.
Magdalena Drewnowska jest absolwentką łódzkiej Szkoły Filmowej. Rafał Dąbrowski ma na koncie role teatralne, telewizyjne i filmowe.
Ich dane pojawiają się publicznie w tej sprawie od rozpoczęcia procesu. Oboje wcześniej opowiadali o wiadomościach, które stały się podstawą postępowania.
Za uporczywe nękanie grozi do ośmiu lat więzienia
Zgodnie z art. 190a Kodeksu karnego osoba, która przez uporczywe nękanie wzbudza u pokrzywdzonego uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo istotnie narusza jego prywatność, może zostać skazana na karę od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Proces lekarki nadal trwa. Na tym etapie nie zapadł prawomocny wyrok, dlatego zarzuty stawiane oskarżonej nie mogą być traktowane jako przesądzenie jej winy. To sąd, po ocenie zeznań pokrzywdzonych, wyjaśnień oskarżonej i pozostałego materiału dowodowego, zdecyduje o jej odpowiedzialności.
Autor
Redakcja Łódź+
Tekst opublikowany przez zespół redakcyjny Łódź+. Masz temat? Napisz do nas – szukamy najlepszych historii z miasta.
Dyskusja
0 komentarzy
Komentarze są moderowane przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy.




