Kultowe Siódemki z nowym najemcą. Takiego miejsca jeszcze w Polsce nie było
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych lokali przy Piotrkowskiej nie będzie dłużej czekał na nowego gospodarza. Zwycięzca miejskiej licytacji ma z Łodzią długą historię, a jego plan wykracza daleko poza otwarcie kolejnego sklepu.
Za drzwiami Siódemek szykuje się coś więcej
Lokal przy Piotrkowskiej 77 przejmie Tatuum. Łódzka marka odzieżowa zamierza otworzyć w dawnych Siódemkach pierwszy w Polsce punkt pod nazwą „Tatuum slowly”.
Nie będzie to jednak typowy salon z ubraniami. Na niemal 308 mkw. firma chce połączyć butik z kawiarnią, strefą odpoczynku i przestrzenią, w której muzyka będzie odtwarzana z płyt winylowych. Zakupy mają być tylko jedną z części wizyty.
Podobne hybrydowe miejsca wciąż nie są w Polsce codziennością. Sklep, kawiarnia i przestrzeń do spędzania czasu najczęściej działają u nas osobno, choć również polskie marki coraz częściej próbują połączyć zakupy z gastronomią i doświadczeniem wykraczającym poza samą sprzedaż.
Znacznie bardziej oswojony jest ten model w Skandynawii. W Sztokholmie można znaleźć miejsca, które pod jednym szyldem łączą kilka pozornie odległych funkcji. Urban Deli przy Sveavägen mieści restaurację, delikatesy, bary, kawiarnię, sklep, hotel, studio kulinarne, a nawet park na dachu. Szwedzki ARKET od początku rozwija natomiast sklepy z modą i wyposażeniem wnętrz razem z kawiarniami inspirowanymi ideą „slow living”.
„Tatuum slowly” ma czerpać z podobnego sposobu myślenia o handlu. Klient nie powinien wejść tylko po ubranie i natychmiast wyjść, lecz zatrzymać się na kawę, posłuchać muzyki i potraktować lokal jako miejsce spotkania. Dla Piotrkowskiej, na której sklepy od lat konkurują z galeriami handlowymi i sprzedażą internetową, może to być znacznie ciekawszy kierunek niż otwarcie kolejnego klasycznego butiku.
Szczegółowy układ wnętrza nie został jeszcze pokazany. Nie wiadomo więc, jak dużą część lokalu zajmie kawiarnia, czy będzie można odwiedzać ją niezależnie od sklepu ani jak dokładnie ma wyglądać zapowiadana strefa relaksu.
Powrót do miejsca, od którego wszystko się zaczęło
Wybór najemcy ma dla Łodzi symboliczne znaczenie. Tatuum powstało w mieście w 1997 roku, a pierwszy salon marki został otwarty dwa lata później właśnie przy ulicy Piotrkowskiej.
Firma rozwinęła później sieć sprzedaży w Polsce i za granicą, ale jej siedziba nadal znajduje się w Łodzi. Otwarcie przy Piotrkowskiej 77 będzie więc powrotem do miasta i ulicy, z którą związane były początki marki.
Sama nazwa Slowly również nie pojawiła się po raz pierwszy. Tatuum uruchomiło wcześniej internetowy marketplace skupiający produkty związane m.in. z modą, wyposażeniem wnętrz, kosmetykami i aktywnością fizyczną. Lokal w Siódemkach ma być pierwszym stacjonarnym rozwinięciem tego pomysłu.
Siedmiu chętnych i rekordowa licytacja
O lokal walczyło siedem podmiotów. Licytację przeprowadziła miejska spółka Łódzkie Nieruchomości. Był to pierwszy w historii miasta przetarg na wynajem miejskiego lokalu użytkowego przeprowadzony całkowicie przez internet.
Rywalizację wygrało Tatuum, które zaoferowało najwyższą stawkę czynszu. Miasto określa ją jako rekordową, ale nie ujawniło dokładnej kwoty ani miesięcznego kosztu najmu.
W ogłoszeniu przetargowym stawki wywoławcze zależały od rodzaju prowadzonej działalności. W przypadku handlu artykułami przemysłowymi cena rozpoczynała się od 78 zł netto za metr kwadratowy. Ostateczna oferta musiała być jednak wyższa.
Na otwarcie trzeba jeszcze poczekać
Choć zwycięzca licytacji został już ogłoszony, umowa najmu nie została jeszcze podpisana. Przekazanie kluczy nastąpi dopiero po zakończeniu formalności.
Wtedy do lokalu będzie mogła wejść ekipa odpowiedzialna za jego przebudowę. Prace adaptacyjne mają potrwać od sześciu do ośmiu tygodni. Zapowiadane otwarcie za nieco ponad dwa miesiące jest więc na razie szacunkiem, a nie potwierdzoną datą.
Termin będzie zależał od podpisania umowy, przekazania pomieszczeń i przebiegu robót.
Adres zapisany w historii Piotrkowskiej
Piotrkowska 77 przez dziesięciolecia kojarzyła się z klubem Siódemki, jednym z najstarszych studenckich klubów muzycznych w Polsce. Miejsce działało przez ponad 60 lat i było związane z łódzkim środowiskiem jazzowym, rockowym oraz studentami szkoły filmowej.
Lokal wrócił pod zarząd miasta po eksmisji poprzedniego najemcy. Miejska spółka informowała wówczas o wieloletnich zaległościach czynszowych.
Dawne Siódemki znajdują się w odrestaurowanym pałacu bankiera Maksymiliana Goldfedera. Rewitalizacja budynku kosztowała około 9 mln zł i objęła m.in. elewację, oficyny, zabytkową stolarkę, dekoracje wnętrz oraz podwórze.
Teraz przestrzeń kojarzona przez pokolenia łodzian z muzyką i nocnym życiem ma wejść w zupełnie nowy etap. Zamiast kolejnego klubu powstanie miejsce łączące modę, gastronomię i odpoczynek. Czy nowy koncept zdoła zbudować własną legendę, okaże się dopiero po otwarciu.
Autor
Redakcja Łódź+
Tekst opublikowany przez zespół redakcyjny Łódź+. Masz temat? Napisz do nas – szukamy najlepszych historii z miasta.
Dyskusja
0 komentarzy
Komentarze są moderowane przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy.




