Śledztwo ws. ŁOT i Łódź Summer Festival. Nowe ustalenia
Śledztwo dotyczące przetargów związanych z Łódź Summer Festival i miejską gazetą Łódź.pl weszło w nowy etap. Redakcja Łódź+ ustaliła, kto teraz prowadzi sprawę, dlaczego wyjechała z Łodzi i co śledczy zdecydowali po pierwszej rundzie przesłuchań.
Sprawa przetargów związanych z Łódzką Organizacją Turystyczną nie jest już prowadzona w Łodzi. Postępowanie przejęła Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim – a po pierwszych przesłuchaniach świadków zdecydowała, że materiał dowodowy trzeba poszerzyć.
Sprawa wyjechała z Łodzi
O przejęciu śledztwa przez ostrowską prokuraturę poinformowała w środę „Gazeta Wyborcza", powołując się na rzecznika tamtejszej jednostki – według tych ustaleń decyzja Prokuratury Regionalnej w Łodzi zapadła 28 kwietnia 2026 roku. Łódź+ potwierdził te informacje u źródła. Prokurator Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, przekazał w rozmowie z naszą redakcją, że jego jednostka przejęła postępowanie na przełomie kwietnia i maja, decyzją Prokuratury Regionalnej w Łodzi. Powodem było uniknięcie jakichkolwiek wątpliwości co do bezstronności łódzkich śledczych.
Jak usłyszeliśmy od rzecznika, referent prowadzący sprawę gromadzi obecnie dokumentację, a równolegle trwają przesłuchania świadków. Istotny szczegół – po wstępnych przesłuchaniach referent zarządził zebranie dodatkowych materiałów oraz przesłuchanie kolejnych świadków. To sygnał, że pierwsze zeznania nie zamknęły żadnego z wątków, a raczej otworzyły nowe kierunki czynności. Więcej prokuratura na tym etapie nie ujawnia – ani liczby świadków, ani zakresu zabezpieczanej dokumentacji.
O powody przeniesienia sprawy zapytaliśmy także Prokuraturę Okręgową w Łodzi. Emilia Michałowska-Marchewa z łódzkiej prokuratury wyjaśniła w rozmowie z Łódź+, że śledztwo przeniesiono, ponieważ sprawa dotyczy łódzkich urzędników – chodziło o wykluczenie jakichkolwiek wątpliwości co do bezstronności łódzkiej prokuratury. Szczegółów postępowania łódzka jednostka nie komentuje.
O co chodzi w śledztwie
Postępowanie wszczęto 11 grudnia 2025 roku w Prokuraturze Rejonowej Łódź-Śródmieście. Jak informowała wówczas łódzka prokuratura, sprawa ma dwa wątki. Pierwszy dotyczy podejrzenia bezprawnego wywarcia wpływu na wynik przetargu na powierzchnie reklamowe w gazecie i portalu „Łódź.pl", wydawanych przez Bibliotekę Miejską w Łodzi – w tym ewentualnego porozumienia między uczestnikiem przetargu a jego organizatorem. Drugi wątek to możliwe udaremnienie przetargu w związku z organizacją festiwali Audioriver i Łódź Summer Festival – formalnie na szkodę stowarzyszenia Łódzka Organizacja Turystyczna.
Rzecznik łódzkiej prokuratury Paweł Jasiak informował w lutym, że jeśli zarzuty się potwierdzą, sprawcom może grozić odpowiednio do trzech i do pięciu lat pozbawienia wolności. Według doniesień RMF FM punktem wyjścia dla śledztwa były materiały przekazane prokuraturze przez Centralne Biuro Antykorupcyjne; „Gazeta Trybunalska" podawała z kolei, że zawiadomienie złożył były pracownik ŁOT.
Miliony ze spółek i pytania o powiązania
Śledztwo toczy się w cieniu szerszej dyskusji o finansowaniu Łódzkiej Organizacji Turystycznej. Z danych przekazanych mediom przez prezesa ŁOT Tomasza Koralewskiego wynika, że w 2025 roku składki podmiotów publicznych wyniosły łącznie około 10,4 mln zł – około 20 proc. całego budżetu organizacji, który sięgnął 46,1 mln zł. Najwięcej zadeklarowały Miasto Łódź (ok. 5,35–5,4 mln zł), Aquapark Fala (3 mln zł), Holding Łódź (999 tys. zł), EXPO-Łódź (497 tys. zł) oraz Miejska Arena Kultury i Sportu (490 tys. zł). ŁOT podkreśla, że były to składki członkowskie, a nie dotacje celowe, i że w 2025 roku organizacja nie otrzymała dotacji z budżetu miasta.
W debacie publicznej padały też pytania o powiązania personalne. Część podmiotów przekazujących składki działa pod nadzorem Holdingu Łódź, którego prezesem jest Łukasz Goss – jednocześnie przewodniczący rady programowej ŁOT. Media opisywały również umowy cywilnoprawne zawierane przez ŁOT z osobami pełniącymi funkcje publiczne; zainteresowani potwierdzali wykonywanie w przeszłości usług na rzecz organizacji, wskazując na ich merytoryczny lub doradczy charakter.
Prezes Koralewski ocenia część medialnych doniesień jako nieprawdziwe i sugeruje, że zawiadomienia do organów ścigania mogą mieć związek ze sporem sądowym ŁOT z byłą wiceprezes organizacji. Sprawą interesują się też łódzcy radni – niezależny radny Kosma Nykiel zwracał uwagę na brak wglądu radnych i mieszkańców w dokumenty ŁOT i związany z tym deficyt przejrzystości.
Co dalej
Z dotychczasowych komunikatów obu prokuratur nie wynika, by komukolwiek przedstawiono zarzuty – mowa wyłącznie o przesłuchaniach świadków i gromadzeniu dokumentacji. Na pytania Łódź+ o aktualną kwalifikację prawną, pełny zakres przedmiotowy śledztwa oraz przewidywany termin jego zakończenia ostrowska prokuratura na tym etapie nie odpowiada. Będziemy śledzić sprawę.
Autor
Redakcja
Tekst opublikowany w redakcji Łódź+. Masz temat? Napisz do nas – szukamy najlepszych historii z miasta.
Dyskusja
0 komentarzy
Komentarze są moderowane przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy.
