Brutalny atak przy dworcu w Łodzi. Kopnął kobietę w głowę [WIDEO]
Do ataku doszło wczesnym rankiem, gdy 55-latka szła z jednego z łódzkich dworców w stronę pętli tramwajowej. Wystarczyła chwila utraty równowagi, by sprowokować agresję obcego mężczyzny. Sprawą zajęli się bałuccy policjanci.
Wystarczyło przypadkowe otarcie się o nieznajomą, by 55-letnia kobieta trafiła do szpitala. Jak informuje policja, 41-letni mężczyzna, który ją zaatakował, usłyszał już zarzut – a ponieważ działał w warunkach recydywy, grozi mu surowszy wymiar kary.
Do zdarzenia doszło 22 maja 2026 roku, przed godziną 7:00. Dyżurny łódzkiej komendy odebrał wtedy zgłoszenie o mężczyźnie, który miał zaatakować przechodzącą obok niego kobietę. Na miejsce skierowano policjantów z wydziału patrolowo-wywiadowczego. Po przybyciu zastali jednak tylko świadka – pokrzywdzona została już przewieziona do szpitala, a sprawca oddalił się w nieznanym kierunku. To właśnie relacja świadka pozwoliła funkcjonariuszom odtworzyć przebieg zajścia.
Kopnięcie w głowę za utratę równowagi
Według ustaleń policji 55-latka po opuszczeniu pociągu na jednym z łódzkich dworców kierowała się w stronę pobliskiej pętli tramwajowej. W pewnym momencie straciła równowagę i przypadkowo otarła się o nieznaną kobietę, która szła w towarzystwie partnera. Mężczyzna zareagował agresją i kopnął 55-latkę w głowę. Siła uderzenia była tak duża, że pokrzywdzona osunęła się na schody.
Sprawę przejęli policjanci z II Komisariatu Policji w Łodzi. Zebrany materiał dowodowy pozwolił im wyjaśnić okoliczności zdarzenia i wytypować napastnika.
Zatrzymanie po ponad dwóch tygodniach
9 czerwca wczesnym rankiem bałuccy kryminalni zatrzymali 41-latka. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Czynności w tej sprawie prowadzone są pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Bałuty.
Dla podejrzanego kluczowe znaczenie mają dwie okoliczności. Po pierwsze, działał w warunkach tzw. recydywy, czyli był już wcześniej karany. Po drugie, śledczy zakwalifikowali zdarzenie jako występek chuligański – atak nastąpił z błahego powodu i, jak wskazuje policja, świadczył o rażącym lekceważeniu porządku prawnego. Obie te okoliczności oznaczają, że 41-latkowi grozi surowszy wymiar kary, niż przewidziany za samo spowodowanie uszczerbku na zdrowiu.
Policja nie informuje na razie o dalszych decyzjach procesowych wobec zatrzymanego ani o obecnym stanie zdrowia pokrzywdzonej.
Autor
Redakcja Łódź+
Tekst opublikowany przez zespół redakcyjny Łódź+. Masz temat? Napisz do nas – szukamy najlepszych historii z miasta.
Dyskusja
0 komentarzy
Komentarze są moderowane przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy.




