291 adopcji w łódzkim schronisku. Migawka i Natan mają domy
W pierwszej połowie 2026 roku łódzkie schronisko opuściło 291 zwierząt – 161 psów i 130 kotów. Wśród nich są kotka uratowana spod tramwaju oraz trójnogi pies, na którego nowa rodzina czekała niemal rok.
Dla 291 zwierząt pierwsza połowa 2026 roku oznaczała wyjście zza krat i przeprowadzkę do własnego domu. Z danych przekazanych przez miasto wynika, że od stycznia do końca czerwca ze Schroniska dla Zwierząt w Łodzi adoptowano 161 psów oraz 130 kotów.
To średnio niemal 49 adopcji miesięcznie. Sama liczba nie pokazuje jednak pełnej sytuacji placówki przy ul. Marmurowej. W miejskiej informacji nie zestawiono jej z analogicznym okresem 2025 roku ani nie podano, ile nowych zwierząt przyjęto w tym samym czasie. Nie ma więc podstaw, by mówić o rekordzie. Jest za to konkretny wynik: prawie trzysta zwierząt nie spędzi drugiej połowy roku w schroniskowych boksach i klatkach.
Migawka zatrzymała tramwaj, później znalazła dom
Jedną z najgłośniejszych historii pierwszego półrocza była akcja ratunkowa małej kotki, która utknęła pod tramwajem. Ruch trzeba było czasowo wstrzymać. Zwierzę udało się wydostać dzięki reakcji motorniczej MPK-Łódź oraz służb uczestniczących w akcji.
Kotka otrzymała imię Migawka – nawiązujące do łódzkiej karty komunikacyjnej – i trafiła na obowiązkową kwarantannę do schroniska. Tam została przebadana, objęta opieką weterynaryjną i przygotowana do adopcji.
Na nowy dom nie czekała długo. Migawkę adoptowali pani Lidia i pan Tomasz. Historia, która zaczęła się pod łódzkim tramwajem i zatrzymaniem ruchu, zakończyła się więc przeprowadzką do nowych opiekunów.
Natan czekał dłużej. Brak łapy nie odstraszył opiekunek
Nową rodzinę znalazł także Natan, pies po amputacji przedniej łapy. Marta Olasik i Katarzyna Pardyka poznały go wiosną 2025 roku podczas akcji schroniska organizowanej w centrum handlowym M1. Później śledziły jego losy i pomagały promować adopcję, ale przez kolejne miesiące nikt nie zdecydował się zabrać go do domu.
Przełom nastąpił w styczniu 2026 roku, gdy kobiety przyszły do schroniska, aby wyprowadzić Natana na spacer. Wkrótce same zostały jego opiekunkami.
– Trzy łapy nie miały dla nas znaczenia – mówiły po adopcji Marta i Kasia.
Według nowych opiekunek pies dobrze radzi sobie na co dzień, chętnie spaceruje i nie odczuwa braku kończyny w sposób, który odbierałby mu energię lub możliwość normalnego funkcjonowania. Jego adopcja przypomina, że starszy wiek, choroba czy niepełnosprawność nie przekreślają szansy zwierzęcia na życie poza schroniskiem.
Adopcja nie kończy się na wybraniu zdjęcia
Za liczbą 291 znajdują się nie tylko decyzje nowych opiekunów, lecz także leczenie, szczepienia, zabiegi, obserwacja zachowania zwierząt oraz praca pracowników i wolontariuszy. Ważną częścią całego procesu jest dopasowanie psa lub kota do warunków, które może zapewnić przyszły dom.
Osoba zainteresowana adopcją musi najpierw przesłać odpowiednią ankietę. Dopiero później umawiana jest wizyta na konkretny dzień i godzinę. Schronisko zastrzega sobie możliwość wyboru opiekuna lub odmowy przekazania zwierzęcia, gdy uzna, że proponowane warunki nie odpowiadają jego potrzebom.
Psy są wydawane po szczepieniach, zaczipowaniu i kastracji. Wyjątki dotyczą między innymi bardzo młodych zwierząt oraz tych, które pozostają w trakcie leczenia. W przypadku młodych psów i kotów nowy opiekun zobowiązuje się do wykonania zabiegu w odpowiednim wieku. Opłata adopcyjna wynosi obecnie 55 zł.
Kolejne psy i koty nadal czekają przy Marmurowej
Bilans pierwszego półrocza zamknął się liczbą 291 adopcji, ale baza schroniska nadal wypełniona jest profilami zwierząt szukających opiekunów. Są wśród nich młode psy i koty, ale również seniorzy, zwierzęta po leczeniu oraz takie, które potrzebują spokojnego domu i czasu na odbudowanie zaufania do człowieka.
Schronisko działa przy ul. Marmurowej 4. Przed wizytą dotyczącą adopcji należy skontaktować się z placówką i wypełnić ankietę przedadopcyjną. Zwierzę nie jest wydawane podczas przypadkowej wizyty ani wyłącznie na podstawie zainteresowania jego zdjęciem.
Migawka i Natan są dwiema z 291 historii zakończonych w tym roku opuszczeniem schroniska. Dla kolejnych zwierząt ten najważniejszy dzień wciąż pozostaje przed nimi.
Autor
Redakcja Łódź+
Tekst opublikowany przez zespół redakcyjny Łódź+. Masz temat? Napisz do nas – szukamy najlepszych historii z miasta.
Dyskusja
0 komentarzy
Komentarze są moderowane przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy.




