Teraz
MiastoSpór o warunki w domu dziecka przy Nawrot. Miasto wskazało nowy budynekJedzenieNowe miejsca w Łodzi. Na liście berliński street food i azjatyckie gadżetyKulturaSting i Nickelback w Atlas Arenie. Kto jeszcze zagra w Łodzi w 2027?MiastoŁódzcy chirurdzy pierwsi w Polsce. Ich narzędzia naśladują ruch nadgarstkaMiastoJoga, zumba i warsztaty z fotografii. Seniorzy w Łodzi mogą już zapisywać się na listopadWydarzeniaWystawa „Pułapki” w Łodzi. Nastolatki uczą się nie dać nabrać w sieciMiastoOlsztyńska bez trylinki. Na Bałutach przybędzie ponad 130 miejsc parkingowychMiastoBiblioteka, która nigdy się nie zamyka. Na Kozinach stanęła szklana gablota z książkamiWydarzeniaWędkarze, kolekcjonerzy i miłośnicy ekożywności. Listopad w EXPO ŁódźKulturaŁódzki Harnam jedzie do Meksyku. Zagra na festiwalu „Gigantes en Tierra de Gigantes”MiastoTu rodziła się łódzka „Solidarność”. Kamienica przy Nawrot 43 zniknęła za rusztowaniamiKulturaFestiwal Teatru Kameralnego rusza we wtorek. Na finał zagra Krystyna JandaMiastoSpór o warunki w domu dziecka przy Nawrot. Miasto wskazało nowy budynekJedzenieNowe miejsca w Łodzi. Na liście berliński street food i azjatyckie gadżetyKulturaSting i Nickelback w Atlas Arenie. Kto jeszcze zagra w Łodzi w 2027?MiastoŁódzcy chirurdzy pierwsi w Polsce. Ich narzędzia naśladują ruch nadgarstkaMiastoJoga, zumba i warsztaty z fotografii. Seniorzy w Łodzi mogą już zapisywać się na listopadWydarzeniaWystawa „Pułapki” w Łodzi. Nastolatki uczą się nie dać nabrać w sieciMiastoOlsztyńska bez trylinki. Na Bałutach przybędzie ponad 130 miejsc parkingowychMiastoBiblioteka, która nigdy się nie zamyka. Na Kozinach stanęła szklana gablota z książkamiWydarzeniaWędkarze, kolekcjonerzy i miłośnicy ekożywności. Listopad w EXPO ŁódźKulturaŁódzki Harnam jedzie do Meksyku. Zagra na festiwalu „Gigantes en Tierra de Gigantes”MiastoTu rodziła się łódzka „Solidarność”. Kamienica przy Nawrot 43 zniknęła za rusztowaniamiKulturaFestiwal Teatru Kameralnego rusza we wtorek. Na finał zagra Krystyna Janda
Jedzenie

Nowe miejsca w Łodzi. Na liście berliński street food i azjatyckie gadżety

Piekarnia Mąka otworzyła w centrum Łodzi swoją pierwszą śniadaniownię, a w Manufakturze działa już drugi w mieście Popeyes. W najbliższych tygodniach mają dojść dwa kolejne adresy. Jeden z nich otwiera twórca Spółdzielni z OFF Piotrkowska.

Śniadaniownia Mąki i drugi łódzki Popeyes już działają, a na listopad i początek grudnia zapowiadane są kolejne otwarcia. Zebraliśmy adresy i to, co można tam zjeść lub kupić.

Śniadaniownia Mąki – ul. Piłsudskiego 37

Przy Piłsudskiego 37 zjesz śniadanie w piekarni Mąka, np. syrniki, czyli twarogowe placuszki. Piekarnia otworzyła tu swoją pierwszą w Łodzi śniadaniownię w czwartek, 29 października. Do tej pory Mąkę znano w mieście przede wszystkim z pieczywa i wypieków, m.in. z lokali przy Narutowicza 44 i Struga 5.

Według zapowiedzi lokalu, opublikowanych przez Jemy w Łodzi, śniadania są podawane od 8:00 do 15:00, a cały lokal działa od 7:00 do 19:00. W karcie są m.in. tost z awokado, jajka po turecku, omlety francuskie i kanapki. Syrniki mają dwie wersje: z białą czekoladą i owocami albo z kremem katalońskim i czarną porzeczką. Ceny śniadań to 30–45 zł. Lokal współpracuje z łódzką palarnią Instytut Kawy.

Na otwarcie piekarnia przygotowała tydzień promocji. W niedzielę, 1 listopada, słodka bułka do dowolnej kawy ma kosztować 1 zł. W poniedziałek dowolne śniadanie do kawy ma kosztować 10 zł, we wtorek druga kawa – 1 zł. W środę, 4 listopada, w godz. 10:00–13:00 obowiązuje 50 proc. rabatu na całe zamówienie. Przez cały listopad zestaw bajgiel z kawą ma być w promocyjnej cenie.

Popeyes – Manufaktura, ul. Drewnowska 58, Qulinarium

W Manufakturze zjesz kurczaka w stylu Luizjany: kanapkę Chicken Sandwich, polędwiczki Tenders, skrzydełka albo nuggetsy, do tego frytki Cajun. Popeyes działa w strefie restauracyjnej Qulinarium na poziomie 1 od 5 października. To drugi lokal amerykańskiej sieci w Łodzi i 48. w Polsce.

Marka wywodzi się z Nowego Orleanu. Jak podaje Manufaktura, jej znakiem rozpoznawczym jest kurczak marynowany przez 12 godzin, ręcznie panierowany i smażony bezpośrednio przed podaniem.

Dobrym przykładem jest Popeyes, marka, o którą od dłuższego czasu pytali szczególnie nasi młodsi goście. To dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych konceptów w swojej kategorii, z bardzo zaangażowaną grupą fanów.

mówi Monika Długosz-Łempicka, dyrektor marketingu Manufaktury.

Według strony Manufaktury Popeyes jest czynny od poniedziałku do soboty w godz. 10:00–22:00. W niedzielę, 1 listopada, lokal będzie zamknięty.

XIMI-V – Manufaktura, ul. Drewnowska 58, galeria, poziom 1

W XIMI-V kupisz figurki kolekcjonerskie typu blind box, pluszaki, biżuterię i dodatki do wnętrz inspirowane azjatycką popkulturą. Sklep ma ruszyć w Manufakturze w listopadzie – podał serwis PropertyNews.pl. Na stronie Manufaktury XIMI-V jest już na liście sklepów, z lokalizacją w galerii handlowej na poziomie 1. Na razie lokal jest zamknięty z powodu remontu.

Salon zajmie 124 mkw. Będzie pierwszym sklepem marki w Łodzi i trzecim w Polsce. Dziś marka ma w Polsce dwa sklepy, oba w Warszawie: w Blue City (od marca) i w Promenadzie (od czerwca). Asortyment nawiązuje do K-popu i estetyki kawaii. Obok figurek mają być dodatki do włosów, akcesoria do paznokci, produkty beauty i drobne upominki, a część oferty ma się regularnie zmieniać.

Furrora – OFF Piotrkowska Center, ul. Piotrkowska 138/140

W Furrorze zjesz berliński street food: warzywny Gemüse albo Crispy Shawarmę w cienkim lawaszu wypiekanym na miejscu. Według zapowiedzi właściciela i zarządcy OFF-u lokal ma ruszyć na przełomie listopada i grudnia w dawnym showroomie przy wejściu do OFF Piotrkowska od strony ul. Piotrkowskiej. Zajmie ok. 63 mkw. i będzie dwunastym miejscem z jedzeniem na OFF-ie.

Za projektem stoi Tomasz Frant, właściciel restauracji Spółdzielnia, która działa na OFF Piotrkowska od 15 lat. Furrora ma być lokalem szybkiej obsługi, z jedzeniem na miejscu i na wynos, przede wszystkim dla uczniów i studentów. Lawasz z mięsem lub warzywami, autorskimi sosami i piklami ma trafiać na grill dociskowy. Wnętrze ma łączyć fabryczną cegłę z klimatem berlińskich klubów z przełomu lat 80. i 90., a ważną rolę ma w nim odgrywać muzyka elektroniczna.

Sam pamiętam pierwszy kebab zjedzony w Berlinie w latach 90. i widzę, jak tamten klimat wraca dzisiaj w modzie, muzyce czy luźnym stylu życia. Chcemy przenieść tę energię prosto na talerz.

mówi Tomasz Frant, właściciel Furrory i restauracji Spółdzielnia.

Dokładnych dni otwarcia XIMI-V i Furrory jeszcze nie podano.

Pogoda w Łodzi: teraz 9°, pochmurno. Sprawdź prognozę na jutro i weekend →

Dyskusja

0 komentarzy

Komentarze są moderowane przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.

Bądź pierwszy.