Nowe miejsca w Łodzi. Na liście berliński street food i azjatyckie gadżety
Piekarnia Mąka otworzyła w centrum Łodzi swoją pierwszą śniadaniownię, a w Manufakturze działa już drugi w mieście Popeyes. W najbliższych tygodniach mają dojść dwa kolejne adresy. Jeden z nich otwiera twórca Spółdzielni z OFF Piotrkowska.
Śniadaniownia Mąki i drugi łódzki Popeyes już działają, a na listopad i początek grudnia zapowiadane są kolejne otwarcia. Zebraliśmy adresy i to, co można tam zjeść lub kupić.
Śniadaniownia Mąki – ul. Piłsudskiego 37
Przy Piłsudskiego 37 zjesz śniadanie w piekarni Mąka, np. syrniki, czyli twarogowe placuszki. Piekarnia otworzyła tu swoją pierwszą w Łodzi śniadaniownię w czwartek, 29 października. Do tej pory Mąkę znano w mieście przede wszystkim z pieczywa i wypieków, m.in. z lokali przy Narutowicza 44 i Struga 5.
Według zapowiedzi lokalu, opublikowanych przez Jemy w Łodzi, śniadania są podawane od 8:00 do 15:00, a cały lokal działa od 7:00 do 19:00. W karcie są m.in. tost z awokado, jajka po turecku, omlety francuskie i kanapki. Syrniki mają dwie wersje: z białą czekoladą i owocami albo z kremem katalońskim i czarną porzeczką. Ceny śniadań to 30–45 zł. Lokal współpracuje z łódzką palarnią Instytut Kawy.
Na otwarcie piekarnia przygotowała tydzień promocji. W niedzielę, 1 listopada, słodka bułka do dowolnej kawy ma kosztować 1 zł. W poniedziałek dowolne śniadanie do kawy ma kosztować 10 zł, we wtorek druga kawa – 1 zł. W środę, 4 listopada, w godz. 10:00–13:00 obowiązuje 50 proc. rabatu na całe zamówienie. Przez cały listopad zestaw bajgiel z kawą ma być w promocyjnej cenie.
Popeyes – Manufaktura, ul. Drewnowska 58, Qulinarium
W Manufakturze zjesz kurczaka w stylu Luizjany: kanapkę Chicken Sandwich, polędwiczki Tenders, skrzydełka albo nuggetsy, do tego frytki Cajun. Popeyes działa w strefie restauracyjnej Qulinarium na poziomie 1 od 5 października. To drugi lokal amerykańskiej sieci w Łodzi i 48. w Polsce.
Marka wywodzi się z Nowego Orleanu. Jak podaje Manufaktura, jej znakiem rozpoznawczym jest kurczak marynowany przez 12 godzin, ręcznie panierowany i smażony bezpośrednio przed podaniem.
Dobrym przykładem jest Popeyes, marka, o którą od dłuższego czasu pytali szczególnie nasi młodsi goście. To dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych konceptów w swojej kategorii, z bardzo zaangażowaną grupą fanów.
mówi Monika Długosz-Łempicka, dyrektor marketingu Manufaktury.
Według strony Manufaktury Popeyes jest czynny od poniedziałku do soboty w godz. 10:00–22:00. W niedzielę, 1 listopada, lokal będzie zamknięty.
XIMI-V – Manufaktura, ul. Drewnowska 58, galeria, poziom 1
W XIMI-V kupisz figurki kolekcjonerskie typu blind box, pluszaki, biżuterię i dodatki do wnętrz inspirowane azjatycką popkulturą. Sklep ma ruszyć w Manufakturze w listopadzie – podał serwis PropertyNews.pl. Na stronie Manufaktury XIMI-V jest już na liście sklepów, z lokalizacją w galerii handlowej na poziomie 1. Na razie lokal jest zamknięty z powodu remontu.
Salon zajmie 124 mkw. Będzie pierwszym sklepem marki w Łodzi i trzecim w Polsce. Dziś marka ma w Polsce dwa sklepy, oba w Warszawie: w Blue City (od marca) i w Promenadzie (od czerwca). Asortyment nawiązuje do K-popu i estetyki kawaii. Obok figurek mają być dodatki do włosów, akcesoria do paznokci, produkty beauty i drobne upominki, a część oferty ma się regularnie zmieniać.
Furrora – OFF Piotrkowska Center, ul. Piotrkowska 138/140
W Furrorze zjesz berliński street food: warzywny Gemüse albo Crispy Shawarmę w cienkim lawaszu wypiekanym na miejscu. Według zapowiedzi właściciela i zarządcy OFF-u lokal ma ruszyć na przełomie listopada i grudnia w dawnym showroomie przy wejściu do OFF Piotrkowska od strony ul. Piotrkowskiej. Zajmie ok. 63 mkw. i będzie dwunastym miejscem z jedzeniem na OFF-ie.
Za projektem stoi Tomasz Frant, właściciel restauracji Spółdzielnia, która działa na OFF Piotrkowska od 15 lat. Furrora ma być lokalem szybkiej obsługi, z jedzeniem na miejscu i na wynos, przede wszystkim dla uczniów i studentów. Lawasz z mięsem lub warzywami, autorskimi sosami i piklami ma trafiać na grill dociskowy. Wnętrze ma łączyć fabryczną cegłę z klimatem berlińskich klubów z przełomu lat 80. i 90., a ważną rolę ma w nim odgrywać muzyka elektroniczna.
Sam pamiętam pierwszy kebab zjedzony w Berlinie w latach 90. i widzę, jak tamten klimat wraca dzisiaj w modzie, muzyce czy luźnym stylu życia. Chcemy przenieść tę energię prosto na talerz.
mówi Tomasz Frant, właściciel Furrory i restauracji Spółdzielnia.
Dokładnych dni otwarcia XIMI-V i Furrory jeszcze nie podano.
Pogoda w Łodzi: teraz 9°, pochmurno. Sprawdź prognozę na jutro i weekend →
Dyskusja
0 komentarzy
Komentarze są moderowane przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy.



