Towarowy Boeing 757 z bazą w Łodzi. Lotnisko stawia na cargo
Łódzkie lotnisko zostało bazą dla towarowego Boeinga 757-200PCF przewoźnika Mister Air. Samolot zabiera do 31,5 tony ładunku, a jego komercyjne operacje mają rozpocząć się jeszcze w październiku. Wartość projektu określono na 45,5 mln zł.
Boeing 757-200PCF, który 7 października przyleciał do Łodzi, nie jest jedynie gościem na Lublinku. Port Lotniczy Łódź stał się jego bazą operacyjną, a maszyna ma obsługiwać przewozy cargo dla klientów polskiej firmy AerCommerce.
To istotna zmiana dla łódzkiego lotniska. Dotychczas dużą częścią działalności cargo był RFS, czyli Road Feeder Service. Towary klasyfikowane jako fracht lotniczy wyjeżdżały z Łodzi ciężarówkami do innych portów i dopiero tam trafiały na pokład samolotów. Teraz część takich transportów będzie mogła rozpoczynać lot bezpośrednio z Łodzi.
Boeing zabierze ponad 30 ton ładunku
Boeing 757-200PCF może jednorazowo przewieźć do 31,5 tony towaru. Jego zasięg wynosi około 5800 kilometrów, co odpowiada mniej więcej 6,5 godziny lotu.
Maszyna może obsługiwać m.in. przesyłki e-commerce, elektronikę, części zamienne, produkty farmaceutyczne, systemy techniczne oraz specjalistyczne ładunki.
Samolot został wydzierżawiony rumuńskiemu przewoźnikowi Mister Air Transport przez amerykańską firmę AerSale. Dla Mister Air jest to jednocześnie początek własnych operacji lotniczych. Przewoźnik ma wykonywać rejsy na własnym certyfikacie AOC i z własnymi załogami, zamiast korzystać wyłącznie z pojemności innych linii.
Według zapowiedzi AerSale samolot ma rozpocząć komercyjne operacje jeszcze w październiku 2026 roku.
Łódź bazą dla nowej floty cargo
Boeing będzie wykorzystywany przede wszystkim na potrzeby klientów AerCommerce, firmy zajmującej się organizacją specjalistycznych przewozów i czarterów cargo. Planowane są połączenia średniego zasięgu pomiędzy centrami produkcyjnymi i e-commerce a lotniskami w Europie Środkowo-Wschodniej, a także przewozy paczek i specjalistyczne operacje międzynarodowe.
Nie oznacza to jednak uruchomienia klasycznej siatki połączeń cargo z rozkładem podobnym do rejsów pasażerskich. Model ma być dostosowywany przede wszystkim do zapotrzebowania klientów i konkretnych zleceń transportowych.
Boeing 757 ma być przy tym początkiem większej floty. Mister Air deklaruje, że w kolejnych etapach chce wprowadzać następne frachtowce średniego zasięgu.
Projekt wart 45,5 mln zł i około 20 miejsc pracy
Wartość projektu związanego z uruchomieniem bazy w Łodzi określono na 45,5 mln zł. Według informacji Portu Lotniczego Łódź ma on również oznaczać około 20 nowych miejsc pracy dla personelu latającego i technicznego oraz w usługach związanych z obsługą operacji.
Na Lublinku działalność rozpoczyna także Hi-Jet Aviation. Firma ma odpowiadać za zaplecze techniczne Boeinga, dzięki czemu część obsługi potrzebnej do wykonywania lotów będzie dostępna bezpośrednio w Łodzi.
– Pojawienie się na naszym lotnisku tej cargowej maszyny i doświadczonego partnera to przełom, który daje lokalnym firmom potężną przewagę konkurencyjną. Dajemy przedsiębiorcom z regionu oraz całego kraju narzędzie do błyskawicznej i bezpiecznej ekspansji na rynki zagraniczne.
mówi Robert Makowski, prezes Portu Lotniczego Łódź.
Dla łódzkiego portu kluczowe będzie teraz to, jak duży ruch uda się zbudować wokół nowej bazy. Samolot o udźwigu ponad 30 ton daje możliwość wykonywania bezpośrednich operacji towarowych, których dotąd na Lublinku brakowało na taką skalę. Pierwsze komercyjne loty mają pokazać, czy Łódź zdoła wykorzystać swoje centralne położenie także w lotniczym transporcie cargo.
Pogoda w Łodzi: teraz 8°, pochmurno. Sprawdź prognozę na jutro i weekend →
Autor
Dyskusja
0 komentarzy
Komentarze są moderowane przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy.



