130 fikcyjnych spółek. Kolejne zatrzymanie w śledztwie z Łodzi
Blisko 11,5 tys. dokumentów dotyczących pracy cudzoziemców i około 130 spółek, które według śledczych nie prowadziły realnej działalności. Łódzka Straż Graniczna zatrzymała kolejną osobę w rozwojowym śledztwie Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Łodzi zatrzymali 23-letnią obywatelkę Ukrainy podejrzaną o udział w procederze, w którym fikcyjne zatrudnienie miało służyć cudzoziemcom do uzyskiwania wiz i przekraczania polskiej granicy. Kobieta usłyszała zarzuty, a sąd zdecydował o jej tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Do zatrzymania doszło 26 września, gdy 23-latka wjeżdżała do Polski. Działania przeprowadzono na polecenie Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która prowadzi sprawę wspólnie z łódzką placówką Straży Granicznej.
Według ustaleń śledczych kobieta miała współuczestniczyć w organizowaniu całego mechanizmu. Na co dzień przebywała na Ukrainie i jedynie okazjonalnie przyjeżdżała do Polski.
Po zatrzymaniu została doprowadzona do łódzkiej prokuratury. Usłyszała zarzuty organizowania innym osobom przekraczania granicy Rzeczypospolitej Polskiej wbrew przepisom oraz wyłudzenia poświadczenia nieprawdy. O jej winie nie przesądzono – postępowanie nadal trwa.
Od jednej spółki do sieci 130 podmiotów
Skala sprawy wyszła na jaw stopniowo. Początkowo Prokuratura Okręgowa w Łodzi zajmowała się nieskładaniem sprawozdań finansowych przez jedną ze spółek. Śledczy zwrócili uwagę, że firma nie wykazywała obrotów, a jednocześnie deklarowała zatrudnienie setek osób.
Dalsze sprawdzanie powiązań doprowadziło do kolejnych podmiotów. Według prokuratury w całej Polsce zarejestrowano około 130 spółek, które nie prowadziły faktycznej działalności gospodarczej. Ich prezesami miała być powtarzająca się grupa obywateli Ukrainy.
Za pośrednictwem tych podmiotów złożono dokładnie 11 485 oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcom. Dokumenty tworzyły formalną podstawę do wykazywania zatrudnienia, które – według ustaleń postępowania – w rzeczywistości nie miało miejsca.
Takie oświadczenie może być wykorzystane przy ubieganiu się o wizę pracowniczą lub podczas przekraczania granicy. Prokuratura ustaliła wcześniej, że za jeden dokument pobierano równowartość około 100 zł.
Profile zaufane, rachunki bankowe i numery telefonów
Śledczy opisali również mechanizm tworzenia fikcyjnych firm. Cudzoziemcy wykorzystywani do zakładania spółek mieli legalnie wjeżdżać do Polski, m.in. w celu ubiegania się o pobyt czasowy. Następnie zakładali na swoje dane profile zaufane, rachunki bankowe i numery telefonów.
Według prokuratury dane dostępowe i utworzone narzędzia przekazywano później osobom organizującym proceder, a sami cudzoziemcy opuszczali Polskę. Spółki zakładano następnie elektronicznie, a w ich imieniu składano w powiatowych urzędach pracy oświadczenia dotyczące zatrudnienia kolejnych cudzoziemców.
Analiza przepływów na rachunkach bankowych pozwoliła śledczym wytypować pierwsze osoby podejrzewane o organizowanie tego mechanizmu.
Cztery osoby zatrzymane, śledztwo trwa
Pierwsza duża akcja w tej sprawie została przeprowadzona w maju. Łódzcy funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali wówczas 45-letnią obywatelkę Ukrainy, 38-letnią obywatelkę Polski oraz 41-letniego obywatela Białorusi. Dwie osoby zatrzymano na przejściu granicznym Kuźnica Białostocka–Bruzgi, trzecią na terenie Gdańska.
Cała trójka usłyszała zarzuty związane z organizowaniem przekraczania granicy wbrew przepisom i wyłudzaniem poświadczenia nieprawdy. Wobec wszystkich sąd zastosował wówczas tymczasowe aresztowanie.
Zatrzymana we wrześniu 23-latka jest więc czwartą osobą objętą działaniami w tej sprawie. Straż Graniczna podkreśla, że śledztwo pozostaje rozwojowe i możliwe są dalsze zatrzymania.
Pogoda w Łodzi: teraz 9°, mżawka. Sprawdź prognozę na jutro i weekend →
Autor
Dyskusja
0 komentarzy
Komentarze są moderowane przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy.



