Teraz
MiastoChałwa, techno i winyle. Tak zmieniła się fabryka przy StrugaKulturaW Łodzi powstał las uszyty z liści. To jedna z dwóch nowych wystawKulturaKamera Akcja rusza dziś w Łodzi. Filmowe hity już od 19 złWydarzeniaHalloweenowa Parada w Łodzi. Upiory ruszą Piotrkowską po nagrodyInwestycjeRusza remont Milionowej za 32 mln zł. Ruch tylko w jedną stronęMiastoŁódź dopłaci nawet 20 tys. zł do wymiany pieca. Jest termin naboruKulturaTeatr Powszechny na Widzewie i Polesiu. Komediowe hity i bunt seniorówKulturaNajwiększa wystawa Siudmaka w Polsce. EC1 pokaże „Alieny”MiastoMPK wzmacnia dojazd na łódzkie cmentarze już w weekendWydarzeniaNocne pływanie na Fali. DJ, piana party i pięć godzin w cenie jednejInwestycjeŁomżyńska ma być dwukierunkowa jeszcze w październikuKultura„Kaszpirowski” w Łodzi. Film o hipnotyzerze, któremu uwierzyły milionyMiastoChałwa, techno i winyle. Tak zmieniła się fabryka przy StrugaKulturaW Łodzi powstał las uszyty z liści. To jedna z dwóch nowych wystawKulturaKamera Akcja rusza dziś w Łodzi. Filmowe hity już od 19 złWydarzeniaHalloweenowa Parada w Łodzi. Upiory ruszą Piotrkowską po nagrodyInwestycjeRusza remont Milionowej za 32 mln zł. Ruch tylko w jedną stronęMiastoŁódź dopłaci nawet 20 tys. zł do wymiany pieca. Jest termin naboruKulturaTeatr Powszechny na Widzewie i Polesiu. Komediowe hity i bunt seniorówKulturaNajwiększa wystawa Siudmaka w Polsce. EC1 pokaże „Alieny”MiastoMPK wzmacnia dojazd na łódzkie cmentarze już w weekendWydarzeniaNocne pływanie na Fali. DJ, piana party i pięć godzin w cenie jednejInwestycjeŁomżyńska ma być dwukierunkowa jeszcze w październikuKultura„Kaszpirowski” w Łodzi. Film o hipnotyzerze, któremu uwierzyły miliony
Miasto

130 fikcyjnych spółek. Kolejne zatrzymanie w śledztwie z Łodzi

Blisko 11,5 tys. dokumentów dotyczących pracy cudzoziemców i około 130 spółek, które według śledczych nie prowadziły realnej działalności. Łódzka Straż Graniczna zatrzymała kolejną osobę w rozwojowym śledztwie Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Łodzi zatrzymali 23-letnią obywatelkę Ukrainy podejrzaną o udział w procederze, w którym fikcyjne zatrudnienie miało służyć cudzoziemcom do uzyskiwania wiz i przekraczania polskiej granicy. Kobieta usłyszała zarzuty, a sąd zdecydował o jej tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Do zatrzymania doszło 26 września, gdy 23-latka wjeżdżała do Polski. Działania przeprowadzono na polecenie Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która prowadzi sprawę wspólnie z łódzką placówką Straży Granicznej.

Według ustaleń śledczych kobieta miała współuczestniczyć w organizowaniu całego mechanizmu. Na co dzień przebywała na Ukrainie i jedynie okazjonalnie przyjeżdżała do Polski.

Po zatrzymaniu została doprowadzona do łódzkiej prokuratury. Usłyszała zarzuty organizowania innym osobom przekraczania granicy Rzeczypospolitej Polskiej wbrew przepisom oraz wyłudzenia poświadczenia nieprawdy. O jej winie nie przesądzono – postępowanie nadal trwa.

Od jednej spółki do sieci 130 podmiotów

Skala sprawy wyszła na jaw stopniowo. Początkowo Prokuratura Okręgowa w Łodzi zajmowała się nieskładaniem sprawozdań finansowych przez jedną ze spółek. Śledczy zwrócili uwagę, że firma nie wykazywała obrotów, a jednocześnie deklarowała zatrudnienie setek osób.

Dalsze sprawdzanie powiązań doprowadziło do kolejnych podmiotów. Według prokuratury w całej Polsce zarejestrowano około 130 spółek, które nie prowadziły faktycznej działalności gospodarczej. Ich prezesami miała być powtarzająca się grupa obywateli Ukrainy.

Za pośrednictwem tych podmiotów złożono dokładnie 11 485 oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcom. Dokumenty tworzyły formalną podstawę do wykazywania zatrudnienia, które – według ustaleń postępowania – w rzeczywistości nie miało miejsca.

Takie oświadczenie może być wykorzystane przy ubieganiu się o wizę pracowniczą lub podczas przekraczania granicy. Prokuratura ustaliła wcześniej, że za jeden dokument pobierano równowartość około 100 zł.

Profile zaufane, rachunki bankowe i numery telefonów

Śledczy opisali również mechanizm tworzenia fikcyjnych firm. Cudzoziemcy wykorzystywani do zakładania spółek mieli legalnie wjeżdżać do Polski, m.in. w celu ubiegania się o pobyt czasowy. Następnie zakładali na swoje dane profile zaufane, rachunki bankowe i numery telefonów.

Według prokuratury dane dostępowe i utworzone narzędzia przekazywano później osobom organizującym proceder, a sami cudzoziemcy opuszczali Polskę. Spółki zakładano następnie elektronicznie, a w ich imieniu składano w powiatowych urzędach pracy oświadczenia dotyczące zatrudnienia kolejnych cudzoziemców.

Analiza przepływów na rachunkach bankowych pozwoliła śledczym wytypować pierwsze osoby podejrzewane o organizowanie tego mechanizmu.

Cztery osoby zatrzymane, śledztwo trwa

Pierwsza duża akcja w tej sprawie została przeprowadzona w maju. Łódzcy funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali wówczas 45-letnią obywatelkę Ukrainy, 38-letnią obywatelkę Polski oraz 41-letniego obywatela Białorusi. Dwie osoby zatrzymano na przejściu granicznym Kuźnica Białostocka–Bruzgi, trzecią na terenie Gdańska.

Cała trójka usłyszała zarzuty związane z organizowaniem przekraczania granicy wbrew przepisom i wyłudzaniem poświadczenia nieprawdy. Wobec wszystkich sąd zastosował wówczas tymczasowe aresztowanie.

Zatrzymana we wrześniu 23-latka jest więc czwartą osobą objętą działaniami w tej sprawie. Straż Graniczna podkreśla, że śledztwo pozostaje rozwojowe i możliwe są dalsze zatrzymania.

Pogoda w Łodzi: teraz 9°, mżawka. Sprawdź prognozę na jutro i weekend →

Dyskusja

0 komentarzy

Komentarze są moderowane przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.

Bądź pierwszy.