Kia za 120 tys. zniknęła z Górnej. Tablica była na taśmie
Policjanci zauważyli na Rudzkiej niebieską Kię skradzioną dzień wcześniej z osiedla na Górnej. Auto warte prawie 120 tys. zł miało zagraniczną tablicę przymocowaną taśmą. 35-latek próbował uciekać pieszo. Usłyszał zarzuty także za drugą kradzież.
Do zatrzymania doszło 27 sierpnia. Funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową łódzkiej komendy jechali ulicą Rudzką, gdy zauważyli niebieską Kię podobną do samochodu skradzionego dzień wcześniej z jednego z osiedli na Górnej.
Ich uwagę zwróciła także zagraniczna tablica rejestracyjna. Była przymocowana do samochodu za pomocą taśmy klejącej. Wartość auta policja oszacowała na prawie 120 tys. zł.
Pojechali za Kią w kierunku Rzgowa
Policjanci poinformowali dyżurnego i poprosili o wsparcie funkcjonariuszy zajmujących się przestępczością samochodową z komend miejskiej i wojewódzkiej. Następnie ruszyli za Kią w kierunku Rzgowa.
Kiedy samochód się zatrzymał, rozpoczęli obserwację. Z auta wysiadł 35-letni mężczyzna znany funkcjonariuszom i wcześniej karany za kradzieże. Według policji wyjął z bagażnika pogniecione polskie tablice rejestracyjne i wyrzucił je.
Wtedy funkcjonariusze przystąpili do zatrzymania. 35-latek zaczął uciekać pieszo. Po krótkim pościgu został zatrzymany.
Sprawdzenie samochodu w policyjnych systemach potwierdziło, że Kia została skradziona dzień wcześniej na Górnej.
Policja powiązała go również z kradzieżą na Olechowie
Śledczy powiązali zatrzymanego także z drugą sprawą. Chodzi o kradzież Alfy Romeo, do której doszło na początku sierpnia na Olechowie. Samochód został wtedy skradziony spod jednego z bloków.
35-latek usłyszał zarzuty dotyczące dwóch kradzieży z włamaniem oraz używania jako autentycznych tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu.
To na razie zarzuty w prowadzonym postępowaniu, a nie prawomocny wyrok.
Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Policja wskazuje również, że mężczyzna działał w warunkach recydywy, co może mieć wpływ na wymiar ewentualnej kary.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 35-latka.
Postępowanie prowadzą funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Górna.
Autor
Redakcja Łódź+
Tekst opublikowany przez zespół redakcyjny Łódź+. Masz temat? Napisz do nas – szukamy najlepszych historii z miasta.
Dyskusja
0 komentarzy
Komentarze są moderowane przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy.




