Dzień Ratownika Wodnego. To oni czuwają nad naszym bezpieczeństwem
29 czerwca ratownicy wodni obchodzą swoje święto. W Łodzi pilnują bezpieczeństwa m.in. na Fali, miejskich kąpieliskach i pływalniach MOSiR-u. Ich praca najczęściej zaczyna się, zanim dojdzie do wypadku.
Na basenie łatwo ich nie zauważyć, dopóki nie rozlegnie się gwizdek albo stanowczy komunikat. Ratownicy wodni nie są tłem wakacyjnego wypoczynku. To oni patrzą tam, gdzie inni widzą tylko zabawę: na zmęczenie, panikę, brawurę, pierwsze objawy podtopienia i sytuacje, które w kilka sekund mogą wymknąć się spod kontroli.
29 czerwca w Polsce obchodzony jest Dzień Ratownika Wodnego. Według informacji przekazanych przez Aquapark Fala w kraju działa 117 tysięcy ratowników wodnych. W sezonie letnim pracują na plażach, nad jeziorami, przy basenach, w parkach wodnych i przy innych akwenach. W Łodzi można ich spotkać m.in. w Arturówku, na Stawach Jana i Stawach Stefańskiego, a także na pływalniach MOSiR-u przy ul. Sobolowej i Głowackiego oraz w Wodnym Raju.
Ratownik nie tylko wyciąga z wody
Najbardziej widowiskowe akcje zdarzają się rzadko. I właśnie o to chodzi. Jak tłumaczy Milan Wilhelmi, ratownik i szef zespołu ratowników w Aquaparku Fala, podstawą tej pracy jest prewencja. Ratownik ma reagować wcześniej, zanim sytuacja stanie się groźna.
To nie jest typowy etat czy rutynowe zajęcie, które można wykonywać cały czas, przez osiem godzin. To służba – Milan Wilhelmi, ratownik i szef zespołu ratowników w Aquaparku Fala
Wilhelmi dodaje, że na Fali ratownicy udzielają pomocy ponad pięćset razy rocznie. Chodzi zarówno o działania w wodzie, jak i poza nią: pierwszą pomoc, rozpoznanie poważniejszych stanów medycznych, opatrzenie skaleczeń, uspokojenie osoby spanikowanej czy przerwanie niebezpiecznej zabawy.
Dlatego część pracy ratownika bywa dla gości prawie niewidoczna. To ciągła obserwacja, ocena zachowania ludzi w wodzie i szybkie decyzje. Czasem wystarczy jedno polecenie, żeby nie doszło do upadku na mokrych płytkach albo skoku w miejscu, w którym nie powinno się skakać.
Na Fali nad bezpieczeństwem czuwa około 200 osób
Łódzki Aquapark Fala informuje, że nad bezpieczeństwem gości czuwa tam łącznie około 200 ratowników. W sezonie letnim przy basenach pracuje jednocześnie 18 osób. Co pół godziny zmieniają stanowiska, aby uniknąć monotonii i spadku koncentracji.
Wszyscy ratownicy przechodzą obowiązkowe szkolenia zakończone egzaminami. Jak podaje Fala, obejmują one kurs ratownika, kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz dodatkowe szkolenia wewnętrzne. To szczególnie ważne w wakacje, gdy z basenów korzystają tysiące łodzian i turystów.
Podczas szaleństw w wodzie często nawet nie dostrzegamy potencjalnych zagrożeń, ale ratownicy mają wszystko na oku i reagują, zanim zrobi się niebezpiecznie – Anna Duda z działu marketingu Aquaparku Fala
Kąpieliska w Łodzi działają przez całe wakacje
W wakacje ratownicy pracują również na łódzkich kąpieliskach. Otwarte kąpieliska w Arturówku, na Stawach Jana i Stawach Stefańskiego mają być czynne przez cały lipiec i sierpień oraz dwa pierwsze weekendy września. To tam, obok miejskich pływalni, wielu łodzian będzie spędzać najgorętsze dni sezonu.
Obecność ratownika nie zwalnia jednak nikogo z odpowiedzialności. Polecenia wydawane nad wodą nie są formalnością ani przesadną ostrożnością. Mają chronić zdrowie i życie. Najlepszy scenariusz na wakacje jest prosty: ratownicy są obecni, czujni i mają jak najmniej powodów do interwencji.
Autor
Redakcja Łódź+
Tekst opublikowany przez zespół redakcyjny Łódź+. Masz temat? Napisz do nas – szukamy najlepszych historii z miasta.
Dyskusja
0 komentarzy
Komentarze są moderowane przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy.




