Lamus wraca na powierzchnię. Łódź zdobyła kolejne pieniądze
W parku im. Kilińskiego kończą się prace przy odkrywaniu rzeki Lamus, która przez ponad 100 lat płynęła pod ziemią. Teraz miasto dostało dodatkowe 593,6 tys. zł na zatrzymywanie deszczówki i zasilanie odtworzonego koryta.
Rzeka będzie płynąć przez park
W parku im. Kilińskiego powstaje około 80-metrowy, otwarty odcinek Lamusa. Rzeka zostanie wyprowadzona z podziemnego kanału, którym płynie dziś przez teren dawnej fabryki Grohmana, a następnie przez park Kilińskiego. Prace są już na finiszu. W sierpniu wykonawca zabezpieczał dno przyszłego koryta specjalną matą, która ma ograniczyć przesiąkanie wody i pomóc utrzymać jej poziom w okresach bez opadów.
Lamus jest dopływem Jasienia i jedną z rzek związanych z przemysłową historią Łodzi. To nad nim powstawały pierwsze zakłady Grohmanów i Scheiblerów. Rzeka została później zamknięta w podziemnym kanale, m.in. ze względu na zanieczyszczenie ściekami przemysłowymi i uciążliwy zapach. Dziś niesie już znacznie czystszą wodę, co potwierdziły badania ZWiK.
Deszczówka ma zasilać Lamusa
Samo odkrycie rzeki to jednak tylko część projektu. Ważnym elementem jest zagospodarowanie wód opadowych, które zamiast szybko trafiać do kanalizacji mają zostać zatrzymane w okolicy.
Miasto pozyskało na dodatkowe działania 593,6 tys. zł dofinansowania, pokrywającego ponad 65 proc. kosztów zadania. Deszczówka z dachów znajdujących się na terenie Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej będzie kierowana na tereny zieleni oraz do zbiornika przeciwpożarowego, który zasila Lamusa.
To rozwiązanie ma zwiększyć ilość wody zatrzymywanej lokalnie. Ma też znaczenie podczas suszy, kiedy dodatkowe źródła zasilania mogą pomóc utrzymać wodę w odtworzonym korycie.
W projekcie przewidziano również podczyszczanie wód opadowych przed ich wprowadzeniem do systemu zasilającego rzekę. Już wcześniej zakładano wykorzystanie deszczówki zbieranej z dachów pobliskich firm i instytucji. Do współpracy przy projekcie zgłosiły się m.in. firmy działające na terenie ŁSSE, Muzeum Kinematografii oraz Szkoła Filmowa.
Lamus ma pomóc zatrzymywać wodę w mieście
Powrót rzeki na powierzchnię ma więc znaczenie nie tylko dla wyglądu parku. Projekt jest częścią większego podejścia do gospodarowania wodą w Łodzi – zamiast jak najszybciej odprowadzać deszczówkę kanalizacją, miasto chce zatrzymywać ją tam, gdzie spadła, wykorzystywać do podlewania zieleni i zasilać nią lokalne cieki.
To szczególnie istotne w dolinie Lamusa. Ślady dawnego przebiegu rzeki są widoczne m.in. w postaci podmokłych terenów i stawów w parkach oraz na terenie ŁSSE. Podczas intensywnych opadów w rejonie dawnej doliny pojawiają się także lokalne rozlewiska.
Odkrycie Lamusa w parku Kilińskiego jest częścią większego programu przywracania łódzkich rzek. Pierwotny projekt otrzymał ponad 15 mln zł unijnego dofinansowania. Oprócz otwartego koryta zakłada m.in. nowe tereny zieleni, ciągi pieszo-rowerowe, bulwary i system retencji wód opadowych.
Autor
Dyskusja
0 komentarzy
Komentarze są moderowane przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy.



