Teraz
MiastoTramwaje wracają na plac Reymonta. Ruszają dwa kolejne remontyInwestycjeZnika dawna Pizza Hut. W Pasażu Rubinsteina ruszyła przebudowaMiastoWięcej lotów z Łodzi do Birmingham. Ryanair dodaje trzeci rejsKulturaWajda, Stokrotka i wieczorynki. Filmowy weekend w ŁodziMiastoZderzenie na Gdańskiej i Struga. Kobieta trafiła do szpitalaMiastoDwa razy zawiedli go ludzie. Łaciaty znów szuka domuSportWielki finał mundialu w Łodzi. Hiszpania triumfuje po karnychMiasto144 nowe drzewa przy trzech ulicach Łodzi. Trwa jesienna akcjaMiastoŁódź pamięta o Polskim Państwie Podziemnym. 87. rocznica jego początkówSportWracam do formy. Joga, fizjoterapia, pilates i SPA w Łodzi i okolicyKulturaTeatr Pinokio z kolejną nagrodą w Serbii. Za reżyserię „OJOJ”WydarzeniaLight Move Festival rozświetlił Łódź. Zobacz zdjęcia i atrakcje ostatniego dniaMiastoTramwaje wracają na plac Reymonta. Ruszają dwa kolejne remontyInwestycjeZnika dawna Pizza Hut. W Pasażu Rubinsteina ruszyła przebudowaMiastoWięcej lotów z Łodzi do Birmingham. Ryanair dodaje trzeci rejsKulturaWajda, Stokrotka i wieczorynki. Filmowy weekend w ŁodziMiastoZderzenie na Gdańskiej i Struga. Kobieta trafiła do szpitalaMiastoDwa razy zawiedli go ludzie. Łaciaty znów szuka domuSportWielki finał mundialu w Łodzi. Hiszpania triumfuje po karnychMiasto144 nowe drzewa przy trzech ulicach Łodzi. Trwa jesienna akcjaMiastoŁódź pamięta o Polskim Państwie Podziemnym. 87. rocznica jego początkówSportWracam do formy. Joga, fizjoterapia, pilates i SPA w Łodzi i okolicyKulturaTeatr Pinokio z kolejną nagrodą w Serbii. Za reżyserię „OJOJ”WydarzeniaLight Move Festival rozświetlił Łódź. Zobacz zdjęcia i atrakcje ostatniego dnia
MiastoAktualizacja:

Dwa razy zawiedli go ludzie. Łaciaty znów szuka domu

Najpierw znaleziono go na ulicy, później przez rok czekał w schronisku na nowy dom. Kiedy wydawało się, że historia Łaciatego wreszcie dobrze się skończyła, po czterech miesiącach znów trafił za kraty. Dziś ten sześcioletni pies ponownie czeka na człowieka.

Posłuchaj artykułu5:40

Łaciaty waży niewiele ponad 11 kilogramów. Ma czarno-białą sierść, charakterystyczną siwą mordkę i spojrzenie, które trudno przeoczyć. Na zdjęciach wygląda jak pogodny, niewielki pies. Jego historia jest jednak znacznie trudniejsza.

Pierwszy raz do Schroniska dla Zwierząt w Łodzi trafił 10 maja 2024 roku. Został znaleziony przy ul. Żeromskiego. Miał na sobie parcianą obrożę, przy sobie czerwoną smycz i woreczki na nieczystości – wszystko wskazywało więc na to, że wcześniej żył z człowiekiem.

Na nowy dom czekał dokładnie rok.

10 maja 2025 roku został adoptowany. Mogło się wydawać, że właśnie wtedy zaczyna się najlepszy rozdział jego życia. Cztery miesiące później Łaciaty ponownie znalazł się jednak w schronisku.

Miał już swój dom. Po czterech miesiącach znów został sam

Łaciaty wrócił na Marmurową 20 września 2025 roku. Według informacji przekazanych przez schronisko najbliższa rodzina jego właścicielki wcześniej deklarowała, że w razie potrzeby przejmie opiekę nad psem. Ostatecznie zwierzę miało zostać pozostawione na ulicy. Schronisko informuje, że sprawą zajmuje się jego dział prawny.

Od tamtej pory minął już ponad rok.

Łaciaty ponownie mieszka w schroniskowym boksie i ponownie potrzebuje kogoś, kto da mu czas, poczucie bezpieczeństwa i – tym razem – dom na stałe.

To nie jest pies, który podczas pierwszego spotkania od razu wskoczy obcej osobie na kolana.

I trudno mieć mu to za złe.

Na jego zaufanie trzeba zapracować

Przy nowych osobach Łaciaty zachowuje dystans. Najpierw obserwuje, nie przepada za nadmiernym skupianiem na sobie uwagi i potrzebuje czasu, żeby poczuć się bezpiecznie.

Ale pracownicy schroniska wiedzą już, co dzieje się później.

Ze swoim opiekunem Mariuszem Łaciaty zachowuje się zupełnie inaczej. Merda ogonem, rozdaje buziaki, szuka kontaktu i potrafi tarzać się w trawie jak szczeniak. To najlepszy dowód na to, że za początkową rezerwą nie kryje się brak potrzeby bliskości. Łaciaty musi po prostu najpierw przekonać się, że człowiek, który stoi obok, nie zniknie.

Schronisko opisuje go jako psa, który lubi pieszczoty, ale dopiero wtedy, gdy kogoś pozna. Spokojnie chodzi na smyczy i dobrze odnajduje się podczas niespiesznych spacerów, kiedy może węszyć i poznawać otoczenie we własnym tempie.

Smakołyki lubi, choć – jak żartobliwie zaznaczają jego opiekunowie – „piruetów dla nich nie zrobi”.

Z innymi psami potrafi funkcjonować. Boks dzieli z młodym samcem i między zwierzętami nie dochodzi do konfliktów, ale Łaciaty nie szuka szczególnie psiego towarzystwa.

Potrzebuje spokojnego, cierpliwego domu

Przyszły opiekun musi wiedzieć również o trudniejszych stronach adopcji.

W sytuacjach stresowych Łaciaty potrafi pokazać zęby. Boi się gwałtownych ruchów i dużego zgiełku, dlatego schronisko nie rekomenduje domu z dziećmi. Problemem jest także pielęgnacja – czesanie mocno go stresuje i będzie wymagało spokojnego, systematycznego przyzwyczajania.

Pies ma również za sobą poważne urazy. Do schroniska trafił ze starym złamaniem kości łonowej i szyjki prawej kości udowej oraz zmianami w obrębie panewki miednicy. Mimo tego funkcjonuje samodzielnie i nie wymaga operacji. Trzeba jednak obserwować jego stan i unikać nadmiernego obciążania łap.

Łaciaty jest wykastrowany i ma komplet szczepień. Urodził się we wrześniu 2020 roku, ma więc około sześciu lat.

Nie potrzebuje domu, w którym wszystko wydarzy się od razu. Potrzebuje człowieka, który zaakceptuje, że pierwszego dnia może nie być buziaków, przytulania i merdającego ogona.

A potem poczeka.

Bo schroniskowy opiekun już przekonał się, ile Łaciaty potrafi dać człowiekowi, któremu zaufa.

Jak adoptować Łaciatego?

Łaciaty przebywa w Schronisku dla Zwierząt w Łodzi. Jego numer ewidencyjny to 303/24, a obecnie w systemie figuruje także pod numerem ID 489/25. Waży około 11,5 kg.

Osoby, które chciałyby poznać Łaciatego i porozmawiać o jego adopcji, mogą kontaktować się ze schroniskiem pod numerami:

724 402 447
785 500 377
501 437 232

Kontakt mailowy: schronisko.adopcje@jst.uml.lodz.pl

Łaciaty już dwa razy musiał zaczynać wszystko od początku. Teraz potrzebuje domu, w którym trzeci początek będzie ostatnim.

Dyskusja

0 komentarzy

Komentarze są moderowane przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.

Bądź pierwszy.