Wielki finał mundialu w Łodzi. Hiszpania triumfuje po karnych
Ponad 8 tys. kibiców oglądało w Łodzi finał mistrzostw świata kobiet U-20. Po 120 minutach bez gola Hiszpania pokonała Koreę Północną 4:3 w rzutach karnych. Bohaterką została Laia López, która obroniła dwie „jedenastki”.
Łódź była miejscem ostatniego i najważniejszego meczu rozgrywanych w Polsce mistrzostw świata kobiet do lat 20. W niedzielę, 27 września, na Stadionie Miejskim im. Władysława Króla Hiszpania zmierzyła się z broniącą tytułu Koreą Północną. Do wyłonienia mistrzyń potrzeba było aż 120 minut i rzutów karnych.
Przez dwie godziny gry żadna z drużyn nie zdołała zdobyć bramki. Hiszpanki częściej szukały okazji pod polem karnym rywalek, ale świetnie spisywała się Pak Ju-Gyong. Po drugiej stronie Laia López zatrzymała m.in. Ho Kyong, która znalazła się w dogodnej sytuacji jeszcze przed przerwą.
W drugiej połowie Hiszpania naciskała mocniej. Jedną z najlepszych okazji miała Pau Comendador, jednak jej strzał obroniła północnokoreańska bramkarka. Rozstrzygnięcia nie przyniosła także dogrywka, choć po wejściu na boisko Marisa García dwukrotnie była blisko zdobycia zwycięskiej bramki.
Laia López bohaterką finału w Łodzi
O mistrzostwie świata zdecydowały rzuty karne – po raz pierwszy w historii finałów kobiecego mundialu U-20.
Hiszpanki wykorzystały wszystkie cztery wykonywane jedenastki. Laia López zatrzymała natomiast uderzenia Choe Yon-A oraz Pak Il-Sim. Hiszpania wygrała serię 4:3 i po czterech latach ponownie została mistrzem świata w tej kategorii wiekowej. Pierwszy tytuł zdobyła w 2022 roku.
Dla części hiszpańskich zawodniczek niedzielny finał miał dodatkowe znaczenie. Dwa lata wcześniej ta sama generacja spotkała się z Koreą Północną w finale mistrzostw świata U-17. Wówczas także były rzuty karne, ale zwyciężyły Koreanki. W Łodzi role się odwróciły.
Korea Północna kończy turniej ze srebrem, ale z wyjątkowym osiągnięciem – jako pierwsza reprezentacja w historii kobiecych mistrzostw świata U-20 nie straciła ani jednej bramki podczas całego turnieju. Gole z serii rzutów karnych nie są zaliczane do bilansu bramkowego.
Ponad 8 tys. osób na trybunach. Infantino, Collina i Kulesza w Łodzi
Finał przy al. Unii Lubelskiej oglądało ponad 8 tys. kibiców. Na trybunach pojawili się także najważniejsi przedstawiciele światowej i polskiej piłki: prezydent FIFA Gianni Infantino, przewodniczący Komisji Sędziowskiej FIFA Pierluigi Collina oraz prezes PZPN Cezary Kulesza. Obecna była również prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.
Infantino, Kulesza i Zdanowska uczestniczyli później w ceremonii medalowej. Hiszpanki odebrały w Łodzi złote medale i puchar za zwycięstwo w całym turnieju.
Mistrzynie świata zgarnęły również najważniejsze wyróżnienia indywidualne. Rosalía Domínguez otrzymała Złotą Piłkę dla najlepszej zawodniczki turnieju, Laia López Złotą Rękawicę dla najlepszej bramkarki, a Pau Comendador zakończyła mundial z sześcioma golami i Złotym Butem.
Łódź gościła 20 meczów mundialu
Niedzielny finał zamknął trzy tygodnie mistrzostw rozgrywanych w Łodzi, Katowicach, Bielsku-Białej i Sosnowcu. Stadion ŁKS był główną areną turnieju – zaplanowano na nim łącznie 20 spotkań, od fazy grupowej aż po decydujące mecze o medale.
Dzień przed finałem również w Łodzi rozegrano mecz o trzecie miejsce. Kolumbia zremisowała z Włochami 1:1, a następnie wygrała 4:3 w rzutach karnych. Polki zakończyły udział w mistrzostwach wcześniej – po komplecie zwycięstw w grupie odpadły w 1/8 finału po porażce 0:1 właśnie z Kolumbią.
Autor
Dyskusja
0 komentarzy
Komentarze są moderowane przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Bądź pierwszy.



